Wyrzut

Mówiłam że zaczynam ogarniać życie? Mówiłam.

Tylko mówiłam, jak widać.

Ok, przynajmniej już nad tym nie szlocham.

Tyyyyle planów. Będę zorganizowana i poważna i uczesana i przezorna. Będę produkować biżuterię którą każdy będzie chciał mieć, będę pisać bloga, będę rozwijać się czytelniczo, będę się zdrowo odżywiać, będę dobrą matką żoną i kochanką. Biżuterii może na razie nie chce każdy ale znaleźli się i tacy którym się podoba. O bloga niemal dbam. Nawet trochę czytam. Przynajmniej odżywiam się zdrowo – oł je, tak, zrobiłam to – zgłosiłam się do poradni dietetycznej i moje odżywianie stanęło na głowie, jem smacznie, lekko, syto i ładnie – koniec z bylejakością! Do tego w dwa tygodnie straciłam 3 kg – ok, wiem, można więcej szybciej ale nie jestem przekonana do takich rozwiązań. Wahającym się bardzo bardzo polecam kontakt z Agatą – dietetyczne-fanaberie.pl

Tak się chciałam wygadać. Pożalić i pochwalić. Może kiedyś w końcu pokażę moje sznurki – prace zmierzają ku końcowi. Dlaczego ludzie potrafią tak się zaprogramować że mają czas na wszystko a ja nie?